file000615586116Znacie powiedzenie w czepku urodzony? Mówimy tak wyrażając opinię o kimś, kto według nas zawsze ma szczęście. Dla lekarza odbierającego poród lub dla położnej sprawa jest prosta – ktoś rodzi się w czepku, a ktoś nie. Oni po prostu mogą to zobaczyć na własne oczy. Dla nich czepek to błony płodowe opinające główkę noworodka. I choć nie każdy rodzi się w ten sposób, to nie ma pewności, że ci, których to dotyczy, w dalszym życiu naprawdę zawsze mają szczęście. To jest trochę tak, jak z tymi urodzonymi w niedzielę – znam takiego osobiście i wcale nie jest leniwy! Co więcej, uważam, że jest bardzo pracowitym młodym człowiekiem J.

Ale z drugiej strony można powiedzieć, że my wszyscy bez wyjątku rodzimy się w czepkach, a dokładniej nasze mózgi. Matka Natura, czyli Przyroda zadbała o to, by ten niezwykły twór utkany w przewadze z wody (!), niedościgły w swych czynnościach komputer – nasz  mózg, zaopatrzony w oprogramowanie będące nadal prawie  zupełną tajemnicą dla logiczno-rozsądkowych i poznawczych władz umysłu człowieka, a używany intuicyjnie przez  każdego, był odpowiednio chroniony. Dzięki doskonałym planom udostępnionym Przyrodzie przez Stwórcę-Wszystkiego-Co-Jest, Źródło Wszechrzeczy, Wielką Tajemnicę, Boga, nasz mózg, jak ślimak w trakcie swojego rozwoju, zamyka się dla bezpieczeństwa w twardej kostnej puszce czaszki na podobieństwo skorupy muszli ślimaczej. Rozwiązanie to sprawdzone w przeróżnych wariantach od niepoliczalnej liczby lat ziemskich uznanych za ludzką miarę czasu, okazało się tak użyteczne dla życia, że jest wciąż powtarzane i powielane w liczbie ponad 7 miliardów egzemplarzy aktualnej ludzkiej populacji Ziemi. Kostna puszka czaszki wyścielona została pieczołowicie trzema warstwami coraz to delikatniej utkanych osłon zwanych oponami, poczynając od zewnątrz twardą, miękką i pajęczą, które obejmują tą wodną strukturę mózgu, jak czepek, wewnątrz hełmu.

Mózg – doskonały twór zawieszony niczym ciało meduzy w wewnętrznym oceanie ludzkiej głowy, jest rodzajem portalu między różnymi wymiarami rzeczywistości. Tak, to prawda! To dzięki jego niezwykłym zdolnościom opartym na tajemniczych właściwościach wody, my ludzie, duchy światła, zaglądamy naszą świadomością w ten ziemski świat. Przychodzimy do niego, budując z wzorców i tworzyw Przyrody tego ziemskiego świata odpowiednie dla naszej wizyty narzędzie ciała. Potem jesteśmy  aktywnymi współtwórcami w dobry i złym działaniu. A po czasie zostawiamy po sobie nasze dzieła i odchodzimy zwracając także ziemskiej rzeczywistości  niezwykłe w swoim pięknie i doskonałości narzędzia ludzkiego ciała.

Jak działa nasz mózg? Co nam udostępnia? Czego potrzebuje dla siebie? Czy naprawdę znamy instrukcję obsługi tego sprzymierzeńca?

Tematów do rozważań jest bardzo wiele. Trzeba nam będzie zająć się sprawą wody. Wodfile4131298545740a Ziemi, naszej błękitnej planety, jest  utożsamiana z życiem biologicznym, jakie znamy. A woda człowieka, jako jej pochodna, co o niej wiemy?

Naukowcy badający wodę niezależnie od przyjętych metod badania i dziedzin nauki, które reprezentują, są zgodni w jednym – woda jest dziwna. Wymyka się w swoich właściwościach łatwym opisom i kategorycznym wnioskom. Kiedy zdaje się, że można by sprawę zamknąć i podsumować wyniki, wtedy ujawnia badaczom swoje nowe oblicze i wprawia ich w zdumienie zapowiedzią nowych właściwości. Poświęcimy jej więcej uwagi w nieodległej przyszłości.

file5061340819905Elektryczność mózgu.  Rozbłyski wyładowań elektrycznych towarzyszące działaniu człowieka, zmieniające umiejscowienie zależnie od rodzaju aktywności ruchowej, uczuciowo-emocjonalnej, myślowej.

file000371392811

Aktywności mózgu poddanego rozkazom umysłu świadomego lub podświadomego decydującym o tym, która część mózgu ma lepsze zaopatrzenie w energię i materiały budulcowe. Wieloletnia, codzienna, powtarzalna praktyka ćwiczeń muzyka-instrumentalisty, wirtuoza, śpiewaka, mówcy, cyrkowego akrobaty, iluzjonisty, rzemieślnika – szewca, stolarza, dekarza, ślusarza, szklarza czy rzeźnika, drwala,  lub chłopca doskonalącego godzinami swoje umiejętności jazdy na deskorolce tworzy nowe struktury mózgu i rozbudowuje je ponad przeciętnie. Mam w oczach obrazy spotkanych ludzi – „mistrzów w zawodzie” po 10-50 latach praktyki, których ręce lub całe ciała pod rozkaz umysłu oprzyrządowanego mózgiem  dokonywały cudów: każde dotknięcie jedwabnej tkaniny pędzelkiem zostawiało doskonały ślad, każde uderzenie ostrza siekiery doskonale rozpoznawało naturalne utkanie drewnianego pnia, każde bez wysiłkowe  pociągnięcie masarskiego noża potwierdzało anatomię ciała zwierzęcia, rozżarzony metal w uścisku kleszczy kowala zdawał się ochoczo wyginać z wdziękiem tańczącej dziewczyny w rytm uderzeń młota, jak przy hipnotyzującej  muzyce afrykańskich bębnów. Podobnie jest z medytacją, która u praktykujących ją rozbudowuje określone okolice mózgu do rozmiarów i jakości nie spotykanych u innych ludzi.

A teraz kolejny aspekt tajemnicy mózgu. Spoczywa on w cieniu wskazanych powyżej doskonałości – to nasze myśli i wyobrażenia wzbudzając aktywność określonych , odpowiadających ich treści obszarów mózgu decydują dokąd płynie strumień energii i materiałów budulcowych. Aminokwasy, drobne cegiełki służące  budowaniu białkowych drobin, dostając się ze strumienia krwi do mózgu zmierzają tam właśnie, gdzie jest największa aktywność elektryczna.

Tak, to czynność decyduje o budowie! Taka jest dynamika ciała, taka jest dynamika życia, które płynie szerokim strumieniem przez wszystkie istoty.file6931245178661

Wspomniane aminokwasy, glukoza, kwasy tłuszczowe, elektrolity, pierwiastki śladowe i woda dostają się z krwi krążącej do mózgu zyskawszy „przepustkę” od straży ochronnej. Jest nią rozpoznana przez fizjologię tak zwana „bariera krew-mózg”. O ile pojęcie „sitowatego jelita” nie tylko pośród specjalistów, lecz także ogółu społeczeństwa staje się coraz bardziej znaczącym i zrozumiałym, o tyle wiedza o znaczeniu „bariery krew-mózg” i jej uszkodzeń oraz ich konsekwencji nadal spoczywa w literaturze medycznej i drzemie w umysłach specjalistów.

Istotą  „bariery krew-mózg” są wyspecjalizowane komórki włośniczkowych naczyń krwionośnych krążenia mózgowego wzbudzone poprzez przylegające do nich komórki nerwowe i ich zakończenia umożliwiające tzw. przez błonowy transport substancji między krwią a mózgiem. Komórki naczyń włośniczkowych w krążeniu mózgowego, w odróżnieniu od innych okolic ciała, są ze sobą bardzo ściśle zespolone i nie pozwalają na swobodny przepływ płynów między krwią i mózgiem. Sprawny śródbłonek naczyń broni przed dostępem do struktur mózgu wirusów, komórek odpornościo-wych i innych szkodliwych substancji, które nie zostają zaakcepto-wane przez sprawnie działający mechanizm transportu przez błonowe-go.

Największe komórki gleju, (mózgowego „kleju”, lepiszcza), zwane astrocytami , biorą czynny udział w tworzeniu omawianej bariery wykazując wiele cech i czynności podobnych do samych komórek nerwowych. Ich trójwymiarowa sieć tworzy rusztowanie i podporę dla komórek nerwowych. Są regulatorem zewnątrzkomórkowego środowiska mózgu, odżywiają komórki nerwowe i sprawują swoisty rodzaj porządkującej kontroli nad gospodarowaniem neuroprzekaźni-kami w układzie nerwowym, a wchodząc w bezpośredni kontakt z zakończeniami nerwowymi i komórkami naczyń włosowatych mózgu wspólnie warunkują szczelność granicy między mózgiem a krwią.

Mikrofale, metale ciężkie, materiał szczepienny, nanocząsteczki, skutki urazów głowy, stres oksydacyjny (niedotlenienie) powstający na tle zastoju w żylnego w krążeniu mózgowym lub na tle udaru mózgu i wiele innych czynników może bezpośrednio uszkadzać tą ważną dla życia i sprawności człowieka barierę ochronną. Inne czynniki, jak na przykład procesy zapalne w sąsiedztwie mózgu, wirus hiv i bakterie pneumokoki mogą to czynić pośrednio.

Kiedy zwartość i szczelność bariery zostanie uszkodzona  mózg staje otworem dla procesów zapalnych, toksyn środowiskowych i przewlekłych procesów chorobowych o różnej dynamice zdolnych do stopniowej zmiany i uszkadzania oraz ograniczania jego sprawności czynnościowej.

Niewydolna  „bariera krew-mózg”  to początek degradacji psycho-emocjonalnej i biologicznej człowieka.

Lek. med. Robert  Zawiślak

CDN.